Jak rozpętałem współpracę skautową!

  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Declaration of views_handler_field_user::init() should be compatible with views_handler_field::init(&$view, $options) in /sites/all/modules/views/modules/user/views_handler_field_user.inc on line 48.
  • strict warning: Declaration of views_handler_argument::init() should be compatible with views_handler::init(&$view, $options) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_argument.inc on line 745.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter::options_validate() should be compatible with views_handler::options_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter.inc on line 589.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter::options_submit() should be compatible with views_handler::options_submit($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter.inc on line 589.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter_boolean_operator::value_validate() should be compatible with views_handler_filter::value_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter_boolean_operator.inc on line 149.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_row::options_validate() should be compatible with views_plugin::options_validate(&$form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_row.inc on line 135.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_row::options_submit() should be compatible with views_plugin::options_submit(&$form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_row.inc on line 135.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Declaration of content_handler_field::options() should be compatible with views_object::options() in /sites/all/modules/cck/includes/views/handlers/content_handler_field.inc on line 208.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter_term_node_tid::value_validate() should be compatible with views_handler_filter::value_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/modules/taxonomy/views_handler_filter_term_node_tid.inc on line 303.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_style_default::options() should be compatible with views_object::options() in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_style_default.inc on line 25.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
obrazek do artykułu


     W 2006 roku przyszedł taki moment w 3. Drużynie Harcerzy im. Stefana Czarnieckiego w Krzyżu Wielkopolskim, gdy zaczęliśmy szukać nowych wyzwań. Stare pomysły się wyczerpały, a ile razy można stawiać namiot na platformie między drzewami? Zaczęliśmy zagadywać znajomych instruktorów, żeby zaczerpnąć nowych pomysłów. Najlepszą ideę zasugerował nam druh „Paluch”, który rzucił hasło: spróbujcie współpracy ze skautami.

Na wyspie, jak na Brownsea!

     Pierwsza okazja nadarzyła się sama. Na naszą stanicę hufcową przyjechali w wakacje skauci z Niemiec. Wsiedliśmy z drużynowym w samochód i pognaliśmy do nich. I - jak to prawdziwy skauci - byli otwarci, przyjaźni już przy pierwszym spotkaniu. Zdradzili się, że w 2007 roku planują kolejny obóz w Polsce i, co ciekawe, na wyspie. Mieli trochę obaw, związanych z załatwieniem wszystkich formalności przy organizacji wyjazdu w naszym kraju, więc zaoferowaliśmy pomoc, a oni zaprosili nas na wspólny obóz. Dla nas to była gratka, bo następny rok to 2007, a Bi-Pi właśnie 100 lat wcześniej na wyspie Brownsea zorganizował pierwszy obóz! Takiej okazji nie można było zmarnować. Spotkaliśmy się z naszymi Niemcami przed obozem jeszcze kilka razy, by omówić wszystkie szczegóły organizacyjne i wyjechaliśmy na wspólne wakacje.

     Dlaczego nasi Niemcy przyjechali na teren powiatu Drawsko Pomorskie? Okazało się, że polski i niemiecki samorząd współpracują ze sobą, a partnerem niemieckich władz jest właśnie organizacja skautowa. Jak widać, warto pamiętać o partnerstwie zagranicznym naszego samorządu, jeśli ktoś również będzie szukał kontaktów. Zwłaszcza, że samorządy mają środki na sfinansowanie wyjazdów delegacji zagranicznych.

     Obóz był dla nas szalenie ciekawy. Byliśmy na oś-miohektarowej wyspie, położonej na jeziorze koło Drawska Pomorskiego. Z Polski było 50 harcerzy, z Niemiec 800 skautów - mieliśmy wrażenie, że trafiliśmy do innego wymiaru. Jesteśmy w Polsce, wokół nas więcej obcokrajowców (z Niemcami trafił się jeden Włoch, a właściciel gospodarstwa agroturystycznego, który nas gościł, był Austriakiem). Władze miejscowej gminy Złocieniec i powiatu Drawsko Pomorskie dały nam wsparcie w postaci Straży Gminnej, której pracownik był delegowany na wyspę dla naszego bezpieczeństwa, oraz ratownika WOPR.

Palec na mapę. Jedziemy do Lwowa!


     Apetyt rośnie w miarę jedzenia. A nam przygoda skautowa naprawdę zasmakowała. Będąc członkiem WOSM mamy jeden wielki atut. Tylko 3 kraje na świecie nie należą do WOSM: Korea Północna, Chiny i Kuba, czyli pomijając te państwa możemy sobie wskazać na mapie dowolny kraj, poprosić o pomoc Wydział Zagraniczny GK i po przyjeździe na miejsce czeka na nas tam już skaut. Mamy w ten sposób lokalnego przewodnika, pomoc w znalezieniu noclegu i co najważniejsze – kolejnych przyjaciół skautowych.

     Po przygodzie z Niemcami chcieliśmy odwiedzić kolebkę polskiego harcerstwa – Lwów. Wylądowaliśmy tam w roku 2008, w maju. Nasi gospodarze z 54. Lwowskiej Drużyny z ukraińskiej organizacji Płast byli tak mili, że od razu zaproponowaliśmy współpracę. Jeszcze w tym samym roku nasza dwuosobowa delegacja pojechała na Ukrainę na ich obóz, a dwie osoby od nich przyjechały do nas. Zaiskrzyło tak dobrze, że w roku 2009 mieliśmy wspólny obóz w Polsce, a w tym roku jedziemy na Ukrainę.

     Historia Płasta, którą poznaliśmy od naszego partnera wydała nam się niesamowita. Płast tak samo jak ZHP ma swoje początki we Lwowie i również ma korzenie w organizacji Sokół, tylko był to Sokół ukraiński. Dlatego np. piosenka śpiewana na koniec ogniska przez płastów ma tę samą melodię, co „Idzie noc”. Wiele lat patronem dla skautów w Galicji był biskup Szeptycki, który jest przykładem skomplikowanych losów polsko-ukraińskich: opowiedział się za niepodległą Ukrainą, gdy powstawały ukraińskie ruchy niepodległościowe. Natomiast jego brat został generałem w II Rzeczpospolitej. A obydwaj są wnukami znanego nam hrabiego Aleksandra Fredry.

Niemcy – bis.

     W roku 2008 dotarła do nas informacja z Wydziału Zagranicznego GK, że skauci niemieccy z organizacji VCP organizują spływ kajakowy na Drawie, która płynie przez naszą gminę i szukają miejscowego wsparcia. Odpowiedzieliśmy na tę prośbę. Skontaktowaliśmy się ze skautami z Niemiec i wysłaliśmy delegację na spotkanie organizacyjne. Po wyjeździe naszej delegacji pod Berlin, gdzie działa ta drużyna, ustaliliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie przyłączenie się do obozu, który organizujemy w roku 2009 niedaleko Drawy. Wspomniałem już wcześniej o tym obozie, że był planowany z płastami z Ukrainy, wobec czego zrobił nam się obóz polsko-niemiecko-ukraiński.
 


     Z naszych działań zaczął wyłaniać się obraz, jakiego oczekiwaliśmy. Postanowiliśmy, że nasza współpraca będzie miała charakter wieloletni i nie ograniczy się do jednorazowego „poimprezowania”. Wobec czego gościliśmy delegację naszego partnera z Ukrainy na rajdzie hufca. Do Niemiec mamy zaproszenie na kwiecień.

     Zobaczcie sami: wymiana doświadczeń z kimś innym niż polscy harcerze, spojrzenie na skauting z całkiem innej perspektywy, dotychczas nam nieznanej, ćwiczenie języka obcego w miłym gronie, zamiast w szkolnej ławie, zwiedzanie zagranicy po dużo niższych kosztach. To są zalety współpracy, którą zaczęliśmy. A dochodzi jeszcze jeden argument, niezmiernie ważny dla drużyny z prowincji. Na współpracę zagraniczną można pozyskać relatywnie większe dofinansowanie, niż dostępne nam środki na codzienną działalność harcerską. Ale o znajdowaniu środków finansowych kolejnym razem.

O autorze
Portret użytkownika Centymetr

phm. Piotr Miara - Cm ® HO

Przyboczny 3 DH im. Stefana Czarnieckiego w Krzyżu Wlkp. odpowiedzialny za pozyskiwanie grantów i współpracę zagraniczną.
Wcześniej drużynowy.
Instruktor d.s. zagranicznych Hufca Trzcianka.