284 ludzi i 284 000 zł

  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Declaration of views_handler_field_user::init() should be compatible with views_handler_field::init(&$view, $options) in /sites/all/modules/views/modules/user/views_handler_field_user.inc on line 48.
  • strict warning: Declaration of views_handler_argument::init() should be compatible with views_handler::init(&$view, $options) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_argument.inc on line 745.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter::options_validate() should be compatible with views_handler::options_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter.inc on line 589.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter::options_submit() should be compatible with views_handler::options_submit($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter.inc on line 589.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter_boolean_operator::value_validate() should be compatible with views_handler_filter::value_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/handlers/views_handler_filter_boolean_operator.inc on line 149.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_row::options_validate() should be compatible with views_plugin::options_validate(&$form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_row.inc on line 135.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_row::options_submit() should be compatible with views_plugin::options_submit(&$form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_row.inc on line 135.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Declaration of content_handler_field::options() should be compatible with views_object::options() in /sites/all/modules/cck/includes/views/handlers/content_handler_field.inc on line 208.
  • strict warning: Declaration of views_handler_filter_term_node_tid::value_validate() should be compatible with views_handler_filter::value_validate($form, &$form_state) in /sites/all/modules/views/modules/taxonomy/views_handler_filter_term_node_tid.inc on line 303.
  • strict warning: Declaration of views_plugin_style_default::options() should be compatible with views_object::options() in /sites/all/modules/views/plugins/views_plugin_style_default.inc on line 25.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
  • strict warning: Non-static method view::load() should not be called statically in /sites/all/modules/views/views.module on line 879.
obrazek do artykułu
Autor: pwd. Marta Kulik
, Źródło: Jamboree 2007, stroisko chorągwi stołecznej
Drodzy Czytelnicy! Ten artykuł to historia o spełnionym marzeniu, trudnym wyzwaniu i ogromnym poczuciu sukcesu, ale też o wątpliwościach, dużym poświęceniu i ogromnych nerwach. To historia o tym, jak w rok 284 instruktorów i harcerzy z Chorągwi Stołecznej zdobyło 284 000 zł żeby móc pojechać do Wielkiej Brytanii na Światowe Jamboree Skautowe w 100-lecie Skautingu.
 
Drodzy Czytelnicy! Nie znajdziecie w tym artykule cudownego sposobu na pozyskanie dużych pieniędzy w krótkim czasie i przy niewielkim wysiłku. Jeśli taki istnieje, nam niestety nie udało się go odkryć. Znajdziecie natomiast co innego – dowód na to, że jeśli ma się wielkie marzenie i jest się przygotowanym na ciężką pracę aby je spełnić, to „sky is the limit” i prawie 300 harcerzy niestarszych niż 17letnich pod opieką raptem 30 instruktorów jest w stanie zdobyć pieniądze w takiej kwocie, jaka jeszcze teraz wydaje mi się trudna do wyobrażenia. Zapraszam zatem do przeczytania wspomnieć z finansowych przygotowań Reprezentacji Chorągwi Stołecznej do wyjazdu na Jamboree, mam nadzieję, że będą one Wam przydatne.
 
Trudno już teraz podać dokładną datę, ale na jesieni 2005 r. wieści o zbliżającym się Jamboree przybrały realny kształt. W Chorągwi Stołecznej został przeprowadzony konkurs na komendanta jej reprezentacji i informacje o terminach, kosztach, wymaganiach zaczęły płynąć do hufców. Następnych parę miesięcy upłynęło na promowaniu Jamboree w drużynach oraz szukaniu kadry i harcerzy chętnych do wyjazdu. Na wiosnę 2006 r., przy okazji zebrań obozach, propozycja uczestnictwa w Jamboree była prezentowana rodzicom. Przed wakacjami wiedzieliśmy już, że będziemy mieć koło 7-8 drużyn jamborowych* i zaczęliśmy dyskutować o tym, jak pozyskać środki** niezbędne do wyjazdu. Zarabianie i pisanie wniosków grantowych do firm prywatnych i instytucji państwowych na serio ruszyło po wakacjach – na jesieni 2006 r., do wyjazdu pozostało 10 miesięcy.
 
 
Skąd wzięliśmy pieniądze?
 
Większość pozyskanych środków pochodziło z akcji zarobkowych. Przeprowadziliśmy ich w sumie pewnie kilkadziesiąt. Wszyscy razem zarabialiśmy podczas akcji Znicz i Parking (polegającej na sprzedaży zniczy i miejsc parkingowych przy cmentarzach z okazji Święta Wszystkich Świętych) oraz kilku akcji pakowania zakupów w supermarketach. Równolegle każda z drużyn samodzielnie według swoich możliwości i umiejętności organizowała własne akcje: paintball’owe i linowe imprezy integracyjne dla firm, sadzenie drzew na zlecenie jednego z nadleśnictw, prace remontowe, sprzedaż ciast na zebraniach szkolnych, sprzedaż zużytych tonerów, przygotowywanie wysyłki kartek świątecznych na zlecenie firmy jednego z rodziców, rozdawanie ulotek, sprzedaż palemek podczas Niedzieli Palmowej, płatne zajęcia ze strzelania z łuków, sprzedaż rękodzieła i wiele, wiele innych.
 
Kto był pomysłodawcami akcji? Bez wyjątku wszyscy. Co oczywiste instruktorzy, ale także harcerze. Nasze drużyny jamborowe wiedziały, że albo uda im się zarobić całą konieczną kwotę i pojedzie cała drużyna, albo nie pojedzie nikt. To chyba było najważniejsze i najtrudniejsze wyzwanie – wzbudzenie w uczestnikach poczucia współodpowiedzialności za wyjazd i równe zaangażowanie wszystkich członków w przygotowania. Pewnie udało nam się to z różnych skutkiem, ale gdybym miała jeszcze raz organizować taki wyjazd nadal uważałabym to za sprawę absolutnie podstawową.
 
Kto pomagał? Bardzo pomocni byli rodzice naszych harcerzy. Zwróciliśmy im uwagę na to, że część kwoty harcerzy będą zarabiać sami i wszyscy w równym stopniu muszą się to zaangażować – było jednym z warunków udziału w wyjeździe. Rodzice okazali się wspaniałym źródłem pomysłów na akcje, część z nich stała się także naszymi pracodawcami. Jeśli miałabym coś zmienić w naszej współpracy z rodzicami, to chyba tylko to by w przygotowania i kulisy wyjazdu zaangażować ich jeszcze bardziej.
 
Inne źródła finansowania
Druga część środków pochodziła z 1%. Wśród znajomych i przyjaciół przeprowadziliśmy kampanię na rzecz wpłacania 1% na nasz wyjazd na Jamboree. Każda taka wpłata była opatrzona dopiskiem „Jamboree”, dzięki czemu mogliśmy łatwo ją zidentyfikować wśród wielu innych. Taką akcję warto zacząć już przy okazji zbliżających się rozliczeń finansowych.

Trzecią część środków udało nam się pozyskać od sponsorów. Przygotowaliśmy oferty partnerskie***, zapukaliśmy do znajomych i nieznajomych firm. Pomocne nam były w tym uzyskane patronaty instytucji publicznych (prezydentów i burmistrzów miast, z których pochodzili członkowie Reprezentacji) i patronaty medialne (mediów o zasięgu lokalnym i ogólnokrajowym).

Czwarta część środków pochodziła z instytucji publicznych. Z informacjami o naszym projekcie byliśmy w naszych gminach, miastach i dzielnicach. Czasem wizyty te skutkowały tylko deklaracjami patronatów, ale czasem konkretnym wsparciem finansowym.

Wreszcie ostatnia, piąta część pozyskanych środków pochodziła z naszych finansowych oszczędności. To czego nie udało nam się zarobić i pozyskać do momentu wyjazdu było uzupełniane zaoszczędzonymi z poprzednich lat środkami drużyn.

Drodzy Czytelnicy! Jeżeli po przeczytaniu tych kilku powyższych akapitów wykrzyknęliście „Boże, przecież oni nie zrobili nic wyjątkowego!” to chyba z jednej strony poczuję się zasmucona, że jako autorka tekstu nie zafundowałam Wam fascynującej podróży po nieznanych lądach pozyskiwania środków, a z drugiej pomyślę sobie z satysfakcją „No właśnie. 284 harcerzy, 284 000 zł, 1 rok i nic wyjątkowego. To chyba bierzemy się za zarabianie na następne Jamboree – w końcu nie ma w tym nic wyjątkowego!”
 
Podpowiedzi
 
*Drużyna jamborowa to 40 osobowa drużyna składająca się z czterech 10osobowych zastępów, każdy zastęp to 9 harcerzy + pełnoletni instruktor. Drużynowy pełni jednocześnie funkcję jednego z zastępowych.
 
**Przewodnią ideą wyjazdu na Jamboree było to, by nie był to wyjazd elitarny, dostępny jedynie dla najzamożniejszych dzieci. Chcieliśmy żeby koszt, który mieli ponieść rodzice był w zasięgu możliwości finansowych także rodzin średnio sytuowanych. My taki koszt ustaliliśmy na poziomie 1500 zł, choć część naszych drużyn jamborowych obniżyła go do 1000 zł, a pozostałe wprowadziły systemy dofinansowań dla dzieci z rodzin mniej zamożnych. Całkowity koszt udziału w Jamboree wynosił 2500 zł, 1500 zł płacili rodzice uczestników, my mieliśmy do pozyskania 1000 zł na każdego z nich. Dla naszej licznej, 284osobowej gromadki stanowiło to w sumie 284 000 zł.
 
***Przygotowaliśmy oferty zawierające generalnie informacje o tym kim jesteśmy, czym jest Jamboree, o co prosimy i co w zamian możemy oferować. Taki dokument był bardzo przydatny w rozmowie z firmami.

 

O autorze

phm. Agnieszka Siłuszek HO

Komentarze

Member since:
20 lipiec 2010
Last activity:
9 lat 12 tygodni

Musisz oczywiście wiedzieć gdzie199-01 jesteś potrzebny. Aby móc zdecydować gdzie wyjechać z pomocą, najlepiej sprawdzaj na bieżąco sytuację z doświadczonych klęską regionów w telewizji i internecie. Następnie zdobądź namiary i ustal telefon do miejscowej parafii 650-195(jest najbezpieczniej i najpewniej z kilku powodów,CISM o których za chwilkę). Skontaktuj się i spytaj, czy pomoc fizyczna jest w ogóle potrzebna.
Załóżmy, że masz już miejsce, do którego jedziesz. Musisz zdobyć nieco informacji logistycznych z miejsca dotkniętego klęską: jaka pomoc będzie ludziom HP0-S25 potrzebna, czy mają swój sprzęt, jak wygląda zakwaterowanie, czy macie brać namioty, czyli wszystko to, co powinieneś wiedzieć, aby się przygotować u siebie na miejscu.352-001 l JN0-400 l 642-972 l JN0-343 l JK0-016 l 646-656 l 000-087 l 70-271 l 642-661 l 1Y0-456 l 642-062 l 70-653 l 70-236 l 70-573 l
646-204